sobota, 8 sierpnia 2015

Wesele cioci Oli

Już po ślubie i weselu. Nie doczekałam się oczepin, bo padłam w połowie wesela. Byłam zmęczona zabawianiem chłopaków, tańczeniem z rodziną i gadaniem z dziewczynami... No, cóż... Każdemu jest gorąco. Mam okropne loki (w których wyglądam zajebiście :-D), a telefon i w ogóle zostawiłam w Komorowie (dom pana młodego). Mam pięknie pomalowane paznokietki na metaliczny brąz i złoty, moje kolorowe włosy są równie zakręcone jak normalne (chodzi o loki). Mialam na sobie brązowo-złotą z czarnym paskiem w talii sukienkę nad kolana. Jakiś chłopak chciał mnie pocałować, ale dałam mu w twarz i poszłam do Olki (panny młodej i mojej cioci). Przetańczyłam prawie każdą piosenkę (w pierwszej połowie wesela jak nie spałam). Ale jedzenie... Jak zwykle prawie nic nie zjadłam i pewnie myślą, że ja anorektyczka czy co... Po prostu na stole było prawie samo mięso, a ja, wegetarianka... Trudno! Ważne, że się bawiłam i, że para młoda jest szczęśliwa (Piotrek i Ola). W księdze gości napisałam głupi wierszyk różowym długopisem i nabazgrałam jakieś obrazki. Co do tego pocałunku... cieszę się, że mu się nie udało! Wyglądał podobnie do Wilaka (nie będę tłumaczyć kto to), tylko miał inny wzrost i szare oczy. Czyli miał tylko niektóre rysy i włosy jak Wilak. Bardzo dużo chłopców ma takie włosy jak on czyli to nic nadzwyczajnego. Był na dodatek młodszy ode mnie! O dwa lata. Do końca mojego pobytu na dole już go nie widziałam. Po połowie zabawy pamiętam tylko, że przytuliłam się do siostry i po jakiś paru minutach ktoś wziął mnie na ręce i zaniósł po schodach, nie wiem do jakiego pokoju, bo usnęłam mu na rękach (albo jej, nie wiem). W każdym razie obudziłam się na łóżku w lekko ciemnym pokoju, a w pokoju obok (między pokojami były otwarte drzwi) leżał Antek w łóżeczku i spał (Antoś to ośmiomiesięczny syn mojej cioci, Oli). Po chwili do pokoju wszedł mój tata, powiedział, że się zbieramy więc wstałam i poszłam za nim do auta na dworze. Położyłam się na tylnym siedzeniu, a moment po tym przyszła siostra i usiadła obok mnie, a ja oparłam się o jej głowę i tak zasnęłyśmy. Gdy się obudziłam już podjeżdżaliśmy pod dom. Więc obudziłam Domcię (moja siostra) i weszliśmy do domu. Od razu każdy poszedł spać. Rano wzięłam zimny prysznic, obejrzałam z tatą kawałek "Janosika" i włączyłam swojego laptopa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, aby anonimy na końcu koma się podpisywały - imieniem, ksywką lub jak kol wiek :-P